« Powrót do listy artykułów
Kapiące krany - łzy Ziemi, (luty 2010)

 

Polska nie posiada wbrew pozorom wielkich zasobów wody. Wśród 26 ocenianych krajów europy, znajdujemy się dopiero na 22 miejscu (ilość wody przypadającej na jednego mieszkańca). Biorąc pod uwagę czystość naszych rzek i jezior, sprawy wyglądają jeszcze gorzej. Pomimo wprowadzania przez unię europejską programów ekologicznych i częściowego ich finansowania, sytuacja od lat, cały czas się pogarsza. Kolejne rządy nie zaprzątają sobie głów wodą. To duży błąd, pełne zaopatrzenie w czystą wodę stanowi ważny czynnik bezpieczeństwa narodowego. Przerażającym przykładem jest fakt, że w I klasie czystości, pod względem bakteriologicznym posiadamy… 0%, a w II klasie tylko 6,3% (to tak zwana średnia klasa), wody nienadającej się do użytkowania pod względem kryterium bakteriologicznego jest aż 42%. Najwięcej wody zużywa przemysł, ale gospodarstwa domowe, to także znaczący odsetek, około 20 procent. Czy możemy zrobić cokolwiek żeby zaoszczędzić trochę pieniędzy (woda jest coraz droższa) i jednocześnie ulżyć przyrodzie? Odpowiedź brzmi „tak”. I nie są to żadne drogie inwestycje, głównie zmiana nawyków. Ewentualne koszty wahają się pomiędzy groszami a kilkoma złotymi, które zwrócą się momentalnie. Oto kilka prostych i tanich przykładów, których wprowadzenie w życie spowoduje duże oszczędności w skali całego kraju:

- Napraw kapiące krany wymieniając uszczelki. To samo dotyczy spłuczki toalety. Kapiący kran powoduje olbrzymie straty wody (patrz przykład poniżej)
- Sprawdź czy Twoje instalacje wodociągowe nie mają przecieków. Odczytaj swój wodomierz przed i po kilkugodzinnym nie korzystaniu z wody. Jeżeli na wodomierzu wystąpi zmiana, oznacza to, że jest gdzieś przeciek, o którym nie wiemy (o ile krany i spłuczka są w pełni sprawne). Co prawda, koszt naprawy jest często większy niż kilka złotych, ale po pierwsze, im szybciej tym mniejsze straty, po drugie, każdy mały wyciek powiększa się z czasem, może to doprowadzić do zalania domu/mieszkania w przyszłości.
- Unikaj zbędnego spłukiwania toalety. Chusteczki, owady i inne tego typu śmieci wyrzucaj do kosza na odpadki. Spłukiwanie jednej chusteczki jest naprawdę dużym marnotrawstwem.
- zawsze myj zęby przy zakręconym kranie, oprócz zmiany złego nawyku kompletnie nic to nie kosztuje.
- używaj pralki i zmywarki tylko wtedy, kiedy urządzenia będą w pełni załadowane. Pozwoli to na oszczędność nie tylko wody, ale energii elektrycznej i samych urządzeń.
- zmywając naczynia ręcznie, nie myj ich pod bieżącą wodą. Do zmywania wystarczy napełniona jedna komora z dodanym płynem. Bieżącej wody używaj tylko do spłukiwania już umytych naczyń. Pozwoli to na zmniejszenie zużycia wody, aż o 30-40 procent.
- jeśli posiadasz w domu urządzenie do podgrzewania wody (bojler, piecyk gazowy), zaizoluj rury, pozwoli to na wykorzystywanie ciepłej wody od pierwszej chwili po odkręceniu kranu.
- korzystając z gazowego podgrzewacza, jeśli z kranu płynie zbyt gorąca woda, staraj się regulować temperaturę zmniejszając strumień, a nie dodając zimnej wody.

Aby uświadomić, jakie straty wprowadza tylko jeden kapiący kran, wykonaliśmy prosty eksperyment. Dla potrzeb przykładu ustawiono kran, z którego kapało około 93 kropli wody na minutę. Przeprowadzono praktyczny pomiar, z którego wynika, że 200 ml zlewka napełniła się wodą w czasie 40 minut. Ilość utraconej wody na dobę, to 36 litrów. Wynik roczny to oszałamiająca liczba 13.140 litrów straconej wody. Teraz należy (przynajmniej w dużym przybliżeniu) ustalić ilość kapiących kranów w skali naszego kraju. Z danych GUS wynika, że w roku 2009 funkcjonuje ponad 14,6 milionów gospodarstw domowych. Dla potrzeb przykładu nie bierzemy pod uwagę cieknących kranów w zakładach pracy, szkołach szpitalach, domkach letniskowych, na działkach i wszelkich innych miejscach poza domem. Wychodząc z założenia, że tylko w co dziesiątym gospodarstwie domowym znajduję się jedno niesprawne urządzenie na ogółem 4 funkcjonujące (w gospodarstwach najczęściej występują 4 urządzenia: kran zlewu łazienkowego, kran zlewozmywaka kuchennego, bateria wannowa lub prysznicowa, spłuczka toalety), można przyjąć, że woda marnuje się w 1.460.000 gospodarstw domowych. Teraz wystarczy pomnożyć ilość wody traconą przez jedno gospodarstwo domowe rocznie, przez liczbę tych gospodarstw:
13.140 x 1.460.000 = 19.184.400.000 litrów wody. Dla łatwiejszego uzmysłowienia sobie, jaka to ilość, przeliczymy ją na pełno wymiarowe baseny olimpijskie. Taki basen ma rozmiary 50 x 25 x minimum 2 metry (głębokość basenów jest często różna w różnych częściach, ale dla ułatwienia obliczeń ustalimy głębokość na 2 metry w całym basenie). W naszym basenie mieści się około 2.500.000 litrów wody. Kończąc obliczenia, woda, którą tracimy co roku wystarcza do napełnienia ponad 7600 pełno wymiarowych basenów pływackich! Ale to nie wszystkie straty, obok wartości samej wody, której nie mamy za dużo, to dodatkowo przez nasze nieszczelne krany zanieczyszczamy... powietrze. Marnowana woda, aby mogła zostać zmarnowana musi być dostarczona do naszych domów, to kosztuje wydatek energii, i to nie mały, biorąc pod uwagę ilości, które kapią do ścieków każdego dnia. Ostatni wydatek energii to oczyszczenie tych miliardów litrów, pomimo, że woda jest czysta, miesza się ze ściekami i jak one musi być dalej traktowana. Oczywiście, w podanym przykładzie wszystkie dane mają wartości przybliżone, nie da się dokładnie wyliczyć traconych ilości wody, gdyż nie jest znana dokładna liczba niesprawnych kranów i spłuczek. Także tempo kapiącej wody w każdym uszkodzonym kranie jest inne. Pomimo wszystkich wad tego przykładu, można z całą pewnością stwierdzić, że ilości marnowanej w ten sposób wody są olbrzymie.

 

Zaprint - Wszelkie prawa zastrzeżone, © 2008 Created by WebArtis