« Powrót do listy artykułów
Emocje bez wysiłku, (lipiec 2009)
Piękne panoramy, urwiska skalne, wodospady i odrobina skalkulowanego ryzyka to nieodłączne elementy górskich wycieczek. Nie trzeba wybierać ośmiotysięczników za cel wyjazdu, żeby odczuć dreszczyk emocji. Jest takie miejsce blisko naszej granicy, które ma swój specyficzny charakter i spełni, dzięki swojej odmienności potrzeby nawet wymagającego turysty górskiego, szczególnie, jeśli jest już nieco znużony zdobywaniem strzelistych szczytów i pragnie spędzić urlop w wersji mniej intensywnej.
 
Nieco ponad godzinę jazdy samochodem, od dawnego przejścia granicznego na Łysej Polanie znajduje się Park Narodowy Słowacki Raj (Slovenský raj). Nie są to wysokie góry, ale ma to niewielkie znaczenie, bo nie rozmiar jest ich szczególną zaletą. Możne się nawet zdarzyć, że w dzień przyjazdu w ten rejon, po spojrzeniu na panoramę okolicy, ktoś może się zastanawiać czy na pewno dobrze trafił. Ewentualne wątpliwości zostaną rozwiane, kiedy znajdziemy się już pomiędzy opisywanymi wzgórzami. Szlaki nie są męczące, pną się lekko w górę, ale w wielu miejscach napotkamy strome urwiska. Aby w ogóle udało się je pokonać bez specjalistycznego sprzętu, zainstalowano na stałe różnego rodzaju „wspinaczkowe pomoce”. Znajdziemy, pionowe lub tylko lekko pochylone drewniane drabiny, często jedna przechodzi w drugą, kolejną i tak nawet kilkadziesiąt metrów. Napotkamy pionowe drabiny wykonane ze stali nierdzewnej, te bywają naprawdę wysokie. Kolejny element pozwalający pokonać niedostępne odcinki do duże stalowe kładki zabezpieczone poręczami. Dzięki tym platformom, w bezpieczny sposób pokonujemy odcinki dla przeciętnego turysty niemożliwe do przejścia. Przechadzka po wysoko zawieszonym stalowym moście, o konstrukcji wiszącej, to także swoista atrakcja. Wiele osób ma nietęgą minę, kiedy most wpada w rezonans i „grunt” pod nogami staje się niestabilny. Oczywiście, trzeba bardzo chcieć, żeby wydarzyło się cokolwiek złego. Praktycznie, niebezpieczeństwo jest mniejsze niż przy przechodzeniu przez ulicę… ale rozhuśtany most to dla wielu nieznane doświadczenie i robi spore wrażenie. Gwoździem programu są „stupaczki”. To małe metalowe platformy, wielkości nieco większej od standardowej wycieraczki pod drzwiami. Zamontowane są od siebie w odległości, która pozwala na łatwe przechodzenie z jednej na drugą . Idąc po takim „wynalazku”, może się wydawać, że poruszamy się w powietrzu. Wrażenia są niezapomniane, szczególnie gdy w dole płynie rzeka, a my na wysokości trzeciego piętra maszerujemy niemal w powietrzu, z boku pionowej ściany. Trochę gimnastyki wymaga mijanie się na „stupaczkach” z innymi turystami.

 
     
 
 W „Słowackim Raju” te udogodnienia i zabezpieczenia występują w większej lub mniejszej ilości na wszystkich szlakach poprowadzonych przez wąwozy, tak zwane „rokliny”. Należy dodać, że szlaki w „roklinach” są jednokierunkowe, kierunek ruchu z dołu do góry. Po wejściu na górę, dochodzimy do typowych szlaków dwukierunkowych. Służą one turystom do powrotu w dół lub spokojnych górskich spacerów szerokimi drogami i ścieżkami. Na tych ostatnich szlakach nie napotkamy najmniejszych problemów technicznych, więc z czystym sumieniem można je polecić osobom które za „wysokogórskimi” emocjami nie przepadają. W tym Parku Narodowym nie warto się spieszyć. Po pierwsze dlatego, że to góry których nie można lekceważyć ze względu na niewielkie wysokości, (zdecydowanie nie są mniej niebezpieczne od innych), po drugie, jest tam zbyt pięknie aby bić rekordy prędkości na pokonywanym szlaku. Wyobraźmy sobie wąwozy o pionowych ścianach, w dole płynące strumienie lub rzeczki, w wielu miejscach niewielkie wodospady, i pnie wywróconych drzew które zdążyły obrosnąć mchem. Do piękna przyrody dorzucamy urozmaicone sposoby na pokonywanie przeszkód terenowych, a nasycenie tych wszystkich atrakcji jest doprawdy imponujące. Do tego należy dodać, że „roklin” jest kilka i każda ma swój specyficzny charakter. A to wszystko w zasięgu ręki, tylko 15 kilometrów na południe od Popradu.
 
     
 
Najlepszym miejscem na utworzenie bazy wypadowej są wsie Hrabusice i Betlanovce, ewentualnie Spisske Tomasovce, a dla właścicieli namiotów Podlesok.  Jeśli dysponujemy samochodem, problem wyboru miejscowości na nocleg przestaje istnieć. Duże, płatne parkingi są w miejscowościach Podlesok i Hrabusice-Pila (przy samym wejściu na szlaki). Ważna uwaga, podobnie jak w wielu miejscach na świecie, tak i w opisywanych okolicach musimy zwrócić baczną uwagę na to u kogo wynajmujemy kwaterę. Turyści przekazywali sobie różne nieciekawe historie, że czasem ustalona kwota za nocleg nie dotyczyła na przykład parkingu lub wody w kranie, lub transport busem opłacony był tylko w jedną stronę, okazywało się to w chwili planowanego powrotu. Są to jednak sytuacje wyjątkowe i każdy turysta w łatwy sposób ich uniknie. Z reguły wszyscy właściciele u których chcemy wynająć pokój są mili i gościnni. Atrakcją charakterystyczną, w zasadzie nie spotykaną w Polsce, jest to, że będziemy mieli okazję wynająć pokój urządzony w typowym, kwiecistym stylu Romskim, ponieważ część pensjonatów jest prowadzona przez rodziny Słowackie pochodzenia Romskiego. Jeśli ktoś nie jest zainteresowany, pozostają do wynajęcia zwyczajne „pokoje gościnne”, bez opisanych wyżej atrakcji.

Wszelkie wyjścia w teren, są zdecydowanie bardziej udane jeśli dopiszę pogoda. A co w sytuacji kiedy rozpada się na dobre? Nie jesteśmy bez szans. Najbliższa okolica zapewni nam atrakcji na kilka wypadów. Dla miłośników kąpieli w gorących (także tylko ciepłych) wodach termalnych są dwie propozycje. Pierwsza to AquaCity w Popradzie, nowoczesny kompleks wypoczynkowo-sportowy. Część basenów jest na zewnątrz, część ukryta pod dachem. Woda nie ma zapachu jest idealnie przezroczysta. Oprócz samych kąpieli można wykupić opcję z masażami, krioterapią, sauną. Druga propozycja to także baseny, ale wbrew pozorom jest zupełnie odmienna. W malutkiej miejscowości Vrbov łatwo odnajdziemy czynny cały rok kompleks odkrytych basenów. Najczęściej działają trzy: pełnowymiarowy basen pływacki z temperaturą wody około 25 stopni Celsjusza, większy ale płytszy basen z temperaturą około 30 stopni i mały basenik z temperaturą wody 38 stopni (!). W tym ostatnim, będziemy mogli rozkoszować się bąbelkami masującymi plecy i nicnierobieniem.  Ze względu na to, że ten kompleks nie znajdują się w zamkniętej hali, wody nie trzeba filtrować do idealnej czystości. Do basenów cały czas jest doprowadzana ta sama woda która jest pobierana z odwiertu. Jedyny proces jakiemu jest poddawana to mieszanie ze zwykłą zimną wodą w różnych proporcjach w zależności od pory roku. Buchające od czasu do czasu opary z rur doprowadzających gorącą wodę, dodają iście wulkanicznego klimatu. Miejsce szczególnie polecane wszystkim zmęczonym psychicznie i fizycznie. Tego który wie ile przyjemności sprawia taka kąpiel namawiać do niej nie trzeba, kto nie próbował, powinien, bo nie wie co traci. Jeśli okazuje się że nie zabraliśmy w góry stroju kąpielowego (co nie jest znowu takie dziwne), zabieramy polar i wspinamy się w stronę najbliższych jaskiń. Na początek uwaga: można mieć silne wrażenie że jaskinie w Tatrach Słowackich są otwarte krócej niż Słowackie urzędy, a po sezonie często zamykane na głucho. Planując wycieczkę, najlepiej uzyskać dokładne informacje o której godzinie jest „ostatnie wejście” i przede wszystkim, czy w danym okresie jaskinia jest w ogóle udostępniona do zwiedzania. Jeśli tak, w okolicach Słowackiego Raju są dwie jaskinie szczególnie warte uwagi: Dobšinská ľadová jaskyňa oraz Belianska jaskyňa. Osoby lubiące zwyczajnie pochodzić po obcych uliczkach, powinny wybrać się do niewielkich miasteczek Levoča, Kežmarok oraz Spišské Podhradie, gdzie można odwiedzić ruiny największego zamku na Słowacji (Spišský hrad). Można także zahaczyć o większe miasta, dosyć atrakcyjna jest Spiska Nova Ves oraz Poprad.

Spišský hrad

 
Odległości pomiędzy opisywanymi miejscowościami:
 
Łysa Polana - Hrabusice 63 km
Niedzica-Zamek - Hrabusice 67 km
Piwniczna (od dawnego przejścia granicznego) - Hrabusice 72 km
Hrabusice - Spiska Nova Ves 16 km
Hrabusice - Poprad 15 km
Hrabusice - Levoča 17 km
Hrabusice - Spišské Podhradie, (Spišský hrad) 32 km
Hrabusice - Vrbov 17 km
Hrabusice - Dobsinska L’adova Jaskynia 30 km
Hrabusice - Tatranska Kotlina (Belianska jaskyňa) 38 km
 

Kežmarok

 

POWRÓT DO GÓRY STRONY

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ

Zaprint - Wszelkie prawa zastrzeżone, © 2008 Created by WebArtis