« Powrót do listy artykułów
Żelbetowe zabytki, (październik 2009)

Niewielka wieś Stańczyki, oddalona o kilka kilometrów od głównej szosy  Gołdap-Wiżajny, wieś, w której nagle naszym oczom ukazują się dwa, największe w Polsce, bliźniacze mosty żelbetowe. Wejście na nie (za drobną opłatą), szczególnie dla osób o słabszej kondycji spowoduje lekką zadyszkę, jednak widok przy ładnej pogodzi nam to wynagrodzi. Z historycznych już budowli rozciąga się ładny widok na okoliczne wzgórza, pola i łąki. W dole płynie rzeczka, a praktycznie strumień, niepasujący swoim rozmiarem do potęgi żelbetowych gigantów. Jeden z nich jest ładnie odnowiony, ułożona jest kostka, stoją  stylowe latarnie. Na remont drugiego zabrakło właścicielowi środków, ale są plany, aby także  bliźniakowi przywrócić dawną śiwetność. Na tablicy informacyjnej czytamy:

Mosty kolejowe w Stańczykach wybudowano w latach 1912-1926. Konstrukcja północna powstała w latach 1912-1914, natomiast południowa w latach 1923-1926. Doświadczenia I wojny światowej sprawiły, że pojawił się pomysł budowy mostów podwójnych (Doppelbrücke), jako trudniejszych do zniszczenia przez saperów, artylerię dalekosiężną i coraz groźniejsze lotnictwo. Konstrukcje podwójne budowane były również we Francji, Belgii i we Włoszech. Stylistyka zdobień nawiązuje do historycznych form akweduktów południowych - stąd rozpowszechniona nazwa Akweduktów Puszczy Rominckiej. Wykonane zostały z żelbetonu. Obie konstrukcje mostowe są pięcioprzęsłowe o równym promieniu łuków -35 metrów. Długość ponad 200 metrów, wysokość 40 metrów. Są to najwyższe mosty w Polsce. Identyczna przeprawa mostowa rozpięta jest nad rzeką Bludzią w miejscowości Kiepojcie. Uruchomienie linii Gołdap-Żytkiejmy-Gąbin odbyło się jesienią 1927 roku i nadano mu charakter propagandowy m.in. w celu ograniczenia emigracji zarobkowej ludności Prus wschodnich w głąb Niemiec, także chodziło o to, by pokazać sztukę budowniczych i zamożność państwa pruskiego. Wg rozkładu jazdy z 1938 roku na linii Gołdap-Żytkiejmy-Gąbin kursowały 3 pary pociągów na dobę, w sobotę i niedzielę uruchamiano dodatkowo jedną parę. Historia mostów kolejowych linii Gołdap-Żytkiejmy dowodzi ciągłości koncepcji powstania linii kolejowej o nadrzędnym znaczeniu militarnym, przeznaczonej do ekspediowania znacznej ilości wojsk, znajdujących się w rejonie Puszczy Rominckiej. W 1915 roku sukces militarny armii niemieckiej oparty był na szybkich manewrach oddziałów przewożonych koleją na tych właśnie terenach. Konstruktorzy wykonali realizację nowatorskie odpowiadając na potrzeby lobby wojskowego. Związek Radziecki postąpił z tymi liniami tak samo jak Rosja podczas I wojny światowej - rozebrali ją saperzy, a materiał wywieźli, jako zdobycz wojenną.  W XXI wieku istnieje silna potrzeba ochrony Puszczy Rominckiej i Boreckiej, ograniczenie do minimum ciężkiego transportu kołowego, jako zbyt uciążliwego dla środowiska. Może w przyszłości uwagę wędkarza łowiącego pstrągi w Błędziance rozproszy gwizd przejeżdżającego pociągu przez most w Stańczykach?


Krytycznym okiem:


Odwiedziny miejscowości i zwiedzanie mostów można określić przysłowiem: „Na bezrybiu i rak rybą”. Okolica nie posiada dużego zagęszczenia imponujących zabytków i interesujących muzeów. Suwalszczyzna to przede wszystkim czysta przyroda bez konieczność przeciskania się przez tłumy turystów. Mosty w Stańczykach to miejsce niewątpliwie warte odwiedzenia, z powodu… „pięknych okoliczności przyrody”, same betonowe mosty, to jednak tylko… mosty.

 

Zaprint - Wszelkie prawa zastrzeżone, © 2008 Created by WebArtis